Koleżka był dentystą bo skończył długie studia, poczciwy i uczynny chociaż dorastał w kłótniach, nie był bogaty z domu, przy domu była studnia, w tym domu atmosfera na co dzień była brudna. Pracował w gabinecie europejskiej sieciówki, kanały, aparaty, próchnica i licówki. Miał dziecko z własną żoną co znał ją z podstawówki, w porządku była też i nie bała się harówki. On dobry był chłopina i kochał zwierzęta, do schronisk porozwoził prezenty im na święta, taka poczciwina, generalnie uśmiechnięta, i choć byś bardzo chciał to nie powiesz o nim pętak, Nie pił w ogóle nic, raz na rok zajarał skręta, pech chciał, psy w ten dzień trafiły delikwenta, siedzi pod celą teraz co dobrze zapamięta. Pierwsza zwrotka specjalnie dla ex-prezydenta.
Jointów nie pale ale jestem pierwszy za legalem, cały ten brudny syf obniży wtedy skale, kraszony siuwax, dzieci biegają z towarem, Drogi parlamencie kładziecie chuj na szale.
Ja patrze na ten kraj z dentystą za kratami, i widzę tyle zła chodzącego ulicami, nic nie dosięga go a on się prawem bawi, zamyka się żeby podwyższyć słupki zwykłych szczawi. Sondaże i populizm są źródłem tej ustawy, czy ktoś wierzy że Kwaśniewski nie jarał nigdy trawy, tak kupił stare baby co zapomniały całkiem, że w młodości łykały legalną fete z aptek. Co dzień wpiepszają proszki, silniejsze niż z Bogoty, co dzień na czarnym rynku zostaje milion złoty, co dziś zaskoczy mnie, kto będzie miał kłopoty, zawiną dwóch studentów robiąc show dla idioty. Na koniec stanę sam, na tle błękitnego nieba, pierdolę to jaranie bo mi tego nie potrzeba, ale wiem że zalegalizować zioło tu trzeba, druga zwrotka z dedykacją dla zwykłych zjadaczy chleba.
Jointów nie pale ale jestem pierwszy za legalem, cały ten brudny syf obniży wtedy skale, kraszony siuwax, dzieci biegają z towarem, Drogi parlamencie kładziecie chuj na szale. x2