FIRMA & Hijack, Gabi, Paluch, Peja, Sobota, Komplex - Niełatwy Żywot Ulicznego Rapera
2011-01-27 23:10
niestety nie znalazłem nigdzie w necie pierwszej zwrotki Hijack'a oraz wersów serbskiego rapera o pseudonimie Komplex, jeśli wiecie, gdzie można znaleźć pełny tekst piszcie w komentarzach
[Bosski] Niełatwe jest życie ulicznego rapera Codziennie atmosfera twoje nerwy tutaj wyżera Codziennie pruje się do Ciebie jakaś ponura cholera Codziennie nie docenia Cie ktoś czasem to doskwiera Człowiek człowieka wykręci, człowiek wilkiem człowiekowi Wszystkim pseudo prawilniakom chuj znów wbijam do połowy Reszta tez jest to ofiary, łyse pały, groźne dziary Dali wyprać sobie beret, ich psychika wciąż się chwieje Stereotyp i nie wiedza to wasza jest tu bariera Nie rozumieją intencji i konwencji tego dzieła Zniewieściali rodzice spalili by mnie na stosie Za to że w tym całym syfie dawać ludziom chce radochę Pracownicy oświaty, zblazowani krytycy Widzą w nas szatana, uliczni rapu dziedzicy Jak wielu mi podobnych niosę bagaż tych doświadczeń Przez jebany system bracie masa zmartwień brak ułatwień
[Gabi] Każdy pyta kiedy płyta a i tak z netu ją ściągnie To do Ciebie pajacu co masz przyszerokie spodnie Ty myślisz lamusie że z rapu jest w chuj siana? Zamiast kupić płytę wolisz torbę jarania! Uliczny raper, znam się z tym tematem Mam szacunek do dzieciaków przesiąkniętych tym klimatem To uliczny rap dla ludzi od ludzi, tu żeby przetrwać Niejeden łapy brudzi, każdy kombinuje jak może Nikt nie ma hummera ej ciężki jest żywot ulicznego rapera! Taa
[Paluch] Nie ma lekko być raperem w dzisiejszych czasach Choć uliczny rap mamy wpisany w DNA Trzeba kombinować żeby na powierzchni stać Dla tego do perfekcji znamy niejeden fach Dzisiaj ulica ma głos i mówi naszymi słowami Ciężko pogodzić zarobek z ulicznymi zasadami (co?) My to potrafimy i nie gramy na festynach A na koncerty wbija każdy dobry chłopaczyna.
[Peja] Stojąc pośród tych co wcześniej nie pozwalam się opluwać Bo na ulicznym gruncie rap oparłem tak się bujam Tu gdzie nikt nie wierzy w cuda ja przetrwałem mam się dobrze Niebezpieczne terytorium zamieszkują czarne owce I nie spytam jakim jesteś hiphopowcem bądź człowiekiem Żebyś potrafił w potrzebie człowiekowi podać rękę Pierdole nie piękne ile razy to słyszałem Ale szacun dla tych którzy w życiu mają przejebane Upadłeś jeszcze wstaniesz nikt tu nie wytyka palcem Estetyka mej dzielnicy daje wszystkim równe szanse Życie nie łatwe ale jedno wiem na pewno Uliczny rap żyje w sercach ludzi trafiam w sedno I powiem jeszcze jedno w życiu nieraz bywa ciężko To działając jako raper dziś mam łatwiej mój koleżko Rap i braterstwo tępić kurestwo Oni skończą się szybciej niż jarane w blecie zielsko
Niełatwy jest żywot ulicznego rapera! Nie, nie, nie! (x4)
[Sobota] Nie wiem co za złe masz ciągle mi Masz straszna jazdę że jestem zły Reprezentuje ich tak z reszta nie od dziś Zasady których nie pojmujesz wiesz czysty zysk Lojalność wierność przyjaźń miłość Twój syn porusza się po streecie ze aż miło Gdy idzie na robotę nie rzuca się w oczy Jak coś mu nie pasuje wali prawdą miedzy oczy Kapusia krwi utoczy nimi się nie otoczy Zna życie od podszewki w nocy się nie moczy Wie co gdzie i jak i z kim się witać Będzie ryj na kłódkę trzymać gdy go kurwy będą pytać Nie okradnie bliskich nie sprzeda nikogo A cała twoja wdzięczność (?) we wrogość Jego stan psychiczny i droga wyboru To już nie mój problem ty mu ją utoruj
[Popek] Czasy się zmieniają ale my się nie zmieniamy My nie jesteśmy ziomek kurwa gwiazdorami My jesteśmy ziomek ulicznymi raperami Wszystko tutaj ziomek ogarniamy se sami Żeby przetrwać do jutra muszę bujnąć się z fantami To jest hardcorowy rap przepełniony zasadami To jest hardcorowy rap my jesteśmy przestępcami To jest hardcorowy rap pokazują nas palcami taa!
[Tadek] To jest dla tych co to myślą, że to życie to sielanka Że na co dzień nic nie robię, że potrzeby me (?) Wy myślicie, że ten Tadek nic nie robi tylko jara I że ujarany patrzy jak mi pieniądz z nieba spada Ciekaw jestem jakbyście tu na mym miejscu od lat stali Czy tak samo byście wtedy moje życie oceniali? Weź zapłać moje rachunki zamiast się na swoje żalić I poza tym wam nie bronię żebyście się rozwijali Tu na jednego słuchacza czterech wrogów wnet wyrasta Na jednego przyjaciela zawiść zalewa pół miasta W tym pięknym mieście smrodu ukryć się już nie da Prawie zawsze jak chcesz dobrze będą chcieli cię wyjebać!
Niełatwy jest żywot ulicznego rapera! Nie, nie, nie! (x4)
Nuta wymata zajebiscie wchodzi w ucho tym bardziej jak sie zjaram^^
hZZCbqKRKXUFQdOuSO
ChĹopaki majÄ trochÄ zlewki z Wojtka w tym wiwyadzie xD A WojtuĹ jakiĹ taki ponury siedzi Ale i tak jak zawsze jest Ĺwietny i kochany, taki prawdziwy dĹźentelmen wedĹug mnie
Ziomek
A tego serbskiego rapera moze ktoś ma zwrotke?:P
bBBrqebYXqhOGFo
Way to go on this essay, hpeled a ton.
NatalkoVa
HIJACK:
Yeaa, ( english)
Sometimes I smokin\', sometimes I don\'t
cuz sometimes I\'m bailing, sometimes i\'m block(?)
Who says I\'m Maymad?
That\'s some joke. I rap in DN Night. I\'m slang dope
I\'m still in a hood tryin\' make things smooth
I\'m still in a hood tryin\' make big move
I still live but I am can\'t, brother.(?)
Cuz in the streets is the only thing than bring the butter
As avoid officers on the cover
I live the street life, lonely days, cold nights
Sometimes I rap and sometimes I fight
cuz sometimes it\'s hood, but it\'s never fucking nice
Like fake MCs with fake fucking knives
The man that still has the beast
The beast still tell me to eat.
This is the hip-hop game, I need the fucking fist.
To jest pierwsz zwrotka z neta wziełam ;D
Jeż
zajebista zwrotka gabi . ;p
thc
druga zwrotka tadek
\'\'ze na co dzien nic nie robie ze potrzeby me bez manka\'\'
Popek
ZAJEBISTA NUTA POZDRO KOMPLEXA FAJNY REFREN
Hijack
Sometimes I\'m smokin\' and sometimes I don\'t,
cause sometimes I\'m ballin\' and sometimes I\'m broke
who says I\'m madman? that\'s some joke,
Dalej nie wiem :D