Tede rozpoczyna od krótkiej genezy kr±¿ka daj±c nam jednocze¶nie próbkê swoich mo¿liwo¶ci. W pierwszej czê¶ci p³yty dowiadujemy siê, ¿e artysta wzbogaci³ siê w ostatnim czasie, gdy¿ zamieni³ biednego gloka na prawdziwego klasyka – AK 47. Zaraz pó¼niej okazuje siê, ¿e oprócz zami³owania do broni, Jacek jest równie¿ homofobem, daj±c temu wyraz w mocno wulgarnym, nawet jak na niego, tek¶cie. Powinien tutaj ugry¼æ siê w jêzyk i pozwoliæ p³yn±æ naprawdê dobremu beatowi.
Jednym ze s³abszych elementów kr±¿ka s± natomiast fragmenty ¶piewane jak refren w kawa³ku WWR, a najmocniejsz± stron± s± go¶cie. Kiedy s³yszymy Pezeta u Boku Tedego, pierwsze pytanie, jakie nam siê nasuwa na my¶l to: gdzie jest Onar? (…) czy kto¶ widzia³ Onara? W kawa³ku o getcie tak naprawdê nie wiadomo, czy artysta siê ¿ali, t³umaczy czy mo¿e chwali, wiêc znów skupiamy siê na powolnym, klasycznym, przyjemnym dla ucha podk³adzie. Prawdziwy Warszafski Styl pokazali ch³opaki z Molesty, którym Tede móg³bym jedynie robiæ na pó³ ¶piewane refreny, gdy¿ na zwrotkach blado przy nich wypada.
Jak na refleksyjny album, jakim wed³ug zapowiedzi mia³ byæ fuckTEDE
, jest tutaj trochê za du¿o zaczepek, choæby w stosunku do osoby niejakiego 50zet’a. TDF mówi±c nam, ¿e ¿ycie To nie film musi skorzystaæ z pomocy Wdowy i uwaga!... Eldoki! Tak w³a¶nie. To ten sam, który wraz z samozwañczymi Obroñcami Tytu³u zostali rozgromieni przez GibGibon Squad z Jackiem na czele w bitwie na wolno w 2001 roku. Obaj raperzy od tamtego czasu raczej nie pa³ali do siebie sympati± wyra¿aj±c to podczas ka¿dej nadarzaj±cej siê okazji. A teraz… wielka niespodzianka… obaj na jednym kawa³ku… ale wiecie co? Wdowa jest lepsza od ich obu i tylko ona dajê radê na tym podk³adzie.
Kiedy zaczyna³ siê utwór P.S.P.M. wszed³ mój piêædziesiêcioletni szef i przywita³ mnie pytaniem, od kiedy s³ucham techno? Pó¼niej stara³ siê w s³uchaæ w tekst, ale jego uwagê przyku³y jedynie bluzgi, które jak stwierdzi³ by³y jedynymi wyra¼nymi s³owami, jakie dotar³y do jego uszu. Pó¼niej Tede trzyma³ Mikrofon ju¿ bli¿ej siebie, gdy¿ s³yszymy go bardzo wyra¼nie jak rymuje… o niczym… a mo¿e o czym¶, ale ma³o konkretnym. Konkretny natomiast jest beat. Mamy tu perkusjê, fortepian, tr±bki oraz scratche DJ’a Macu. Równie kozacki jest podk³ad na kawa³ku bêd±cym pierwszym singlem z tego kr±¿ka – Dok±d Idziesz Polsko?
Ale prawdziwym majstersztykiem jest tekst tego utworu… przeczyta³em gdzie¶, ¿e s± to najlepsze polskie rymy jakie do tej pory napisano. Nie wiem co na to nauczyciele jêzyka polskiego, ale faktycznie trzeba przyznaæ, ¿e s± niez³e. Niestety nie wszystkie utwory Jacka s± napisane tak jasnym, zrozumia³ym dla ka¿dego jêzykiem. Wiêkszo¶æ ludzi w ¶rednim wieku nie wie, co to jest Mixtejp, DeJot czy Blend, co mo¿e byæ wystarczaj±cym powodem, aby pozostali przy Republice i Kaziku Staszewskim. Tak¿e, raczej na pewno nie zachêci ich do kupna tego albumu ¶piewaj±cy Numer Raz. Na koniec znów mo¿na wyzion±æ ducha s³uchaj±c ¶piewaj±cego Sir Micha. Czy w³a¶ciciela wytwórni Wielkie Jo³ nie staæ na wynajêcie jaki¶ ³adnych, mi³o brzmi±cych ¿eñskich g³osów do ¶piewanych refrenów?