Hałas, jaki stworzyło PROSTO wokół tej produkcji, robił wrażenie, że album ten miał rzucić wszystkich fanów na kolana, w świecie HH miało to być wydarzenie roku, a DJ 600 Volt miał znów stać się ikoną naszej kultury.
No cóż. Na pewno po części tak się stało gdyż cała armia artystów różnorakiej maści robi ogromne wrażenie i rozmach całego przedsięwzięcia zapewne przyprawia o zawrót głowy nie jednego wydawcę. Mamy tu raperów zarówno polskich jak i reprezentantów wschodu oraz zachodu, przedstawicieli reggae, utalentowane wokalistki r'n'b, DJ'ów, muzyków odpowiedzialnych za żywe instrumenty i masę producentów. Wszystko to wymagało wielomiesięcznych przygotowań, a zmontowaniem tego w jedną spójną całość mógł się zająć jedynie tak doświadczony producent jak DJ 600 Volt.
Ale ale... czy cała ta produkcja, cała ta kompilacja wielu różnych styli serwowanych nam przez tak olbrzymią ilość artystów nie jest lekko przereklamowana? Czy album ten tak szybko zyskałby na popularności gdyby nie był wydawany pod znakiem PROSTO i dodatkowo opatrzony logiem 600V? Mam powody przypuszczać, że gdyby nie te dwie uznane już marki, całe to przedsięwzięcie nie byłoby tak interesujące i nie zyskałoby tak wielu fanów w tak krótkim czasie.
Obie płytki pomimo różnorodności artystów są utrzymane w tonie ciężkiego ulicznego, warszawskiego rapu. Nie widzę w tym nic złego, jeśli mam do czynienia z pojedynczym albumem trwającym od 40 do 60 min. Tutaj mamy tego dwa krążki w sumie dające 160 minut rapowania o życiu ulicy w stylu Małolata, Korasa czy Fundacji #1. Miłym akcentem jest niewielka liczba kawałków mających zdecydowanie lżejszy charakter. Są one rozmieszczone w miarę równomiernie, co kilka utworów, jak by celowo miały łagodzić nastrój po wysłuchaniu sporej ilości ostrych rymów. W śród nich znajdziemy między innymi klasyki PROSTO w nowych aranżacjach jak np: Nieśmiertelna Nawijka czy Bez Ciśnień. Ponadto znajdziemy kilka utworów utrzymanych w stylu reggae, a wśród nich mój ulubiony Chihuahua artystki o pseudonimie Dziun. Ścieżki te będące przyjemnymi przerywnikami od ciężkiego rapu, który przeważa na tej kompilacji łagodzą trochę wrażenia, jakie mamy po odsłuchaniu całości materiału, aczkolwiek nie ma ich na tyle dużo, aby miało się ochotę puścić wszystko jeszcze raz od początku. PROSTO Mixtape 600V jest to, przynajmniej jak dla mnie, zbyt duża dawka ulicznego, miejscami nawet gangsterskiego rapu, choć należy dodać, że jest to rap w najlepszym wydaniu.
Warto wspomnieć o gościach z zagranicy, którzy licznie zaprezentowali się na mixtapie. Mamy artystów z USA, Niemiec, Francji a także Rosji, Bułgarii i Serbii. Zebranie całości materiału, który był nagrywany w kilku krajach i kilkunastu miastach na pewno nie było łatwym przedsięwzięciem. Całość jak wiemy trafiła pod rękę DJ 600 Volta, którego zadaniem było sprawnie połączyć pojedyncze utwory w jedną, przyjemną dla ucha całość. Jak to wyszło? No cóż. Zachęcam do tego abyście sami się przekonali. Ja mogę tylko wyrazić moją opinię, która raczej nie jest pozytywna. Przejścia pomiędzy utworami są pełne scratchów i zatrzymań, co zapewne miało przypominać oldschoolowy styl, jednak przy zetknięciu z nowoczesnymi beatami producentów poszczególnych ścieżek nie wyszło to zbyt dobrze. Na początku nawet pomyślałem sobie, że odtwarzacz mi się psuje i przycina się przy wybieraniu kolejnych utworów. Już samo Intro zaczyna się od dźwięków, które przypominały mi stare czasy, kiedy to magnetofony kasetowe wciągały taśmę i następnie po wyplątaniu magnetycznego paska z urządzenia trzeba było go nawinąć z powrotem przy pomocy ołówka. Pod tym względem DJ 600 Volt osiągnął oldschoolowy efekt z tym, że nie wiem czy chcecie w XXI wieku słyszeć z głośników dźwięki pożeranej przez radiomagnetofon marki Unitra, taśmy magnetofonowej.
Podsumowaniem będzie wyliczenie artystów, jacy wzięli udział przy produkcji tego mixtape'u.
wokale:
Fu, Pono, Zarys Zdarzeń (Jozef, Kubańczyk), Palacio, Sokół, VNM, Małolat, Ron G, Lil' Dap, Toony, Migo, Marysia Starosta, Bezimienni (Ostry, Ryjek), HIFI Banda (Hades, Diox), Kazan, Łysol, Pękacz, Małach, Hijack Hood, Popek, Godz-Illa, Rastamaniek, Fundacja #1 (Felipe, Jaźwa, Mieron, WARD), Endefis, KaeN, Juras, Ksiądz Rafał Praski, III G, PMM (Głowa, Wężu), Elfue, Doz, Koras, Sid, Młody Biały, Zdycha, Karlos, Elvis, Jacol, Kowal, Hades, Jędker, Komplex, Remi (Elemental), Ostry, Jarru, Cukraz, Dymek, Diox, Junior Stress, EastWest Rockers (Cheeba, Ras Luta, Grizzlee), Sundkail (Toma, Dragon Davy), Hudy HZD, Kosi, A-Thug, Antoinette Sobers, Młody Łyskacz, Daddio, Łyskacz, MadMajk, Siwers, Ero, Wężu, Brahu, Głowa, Romeo, Marika, Pezet, Spens, Smoky Mo, Dziun, Wigor, Reddaenator, Numer Raz, Eldo, Igor
producenci:
DJ 600 Volt, Mrozu, Czarny/HIFI, Zoober Slimm, Migo, Ph7, Jotwu, M.Tkaczyk, Małach, Godz-Illa dla Danyal Zian Productions, Kazushi, Waco, Ariel, L.A. (White House), J Cook, S.Z.W., Bodziers, Big Boss, Magiera (White House), Liso, Młody GRO, DNA, HustleHeart, Max Chorny, Fate, Szczur, Juniorbwoy, JB, DJ Wich, Rafał Malicki, R.J. Majewski, Boese Beats
pozostali artyści:
gitara (Jestem Swój; Kto wrócił na osiedle; Więzi muzyki) - Agata Molska; scratche (Kto wrócił na osiedle) - DJ Kebs