Jak to zwykle z tymi debiutami bywa nie jest to do końca prawda. Sheller swoją przygodę z rapem zaczął już w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, a na poważnie zagościł na wielkopolskiej scenie na początku tego milenium. Raper dość intensywnie współpracował z donGURALesko, ze Słoniem tworząc WSRH, ma na swoim koncie kawałki z Peją, Kaczorem, Kobrą i chyba wszystkimi innymi poznańskimi raperami osadzonymi w podobnych klimatach.
Dziś mamy jego pierwszy solowy, oficjalny projekt PDG Gawrosz. Na wstępie napiszę, że bez cienia wątpliwości jest to najlepszy poznański debiut od lat. Pomijając intro Sheller wita nas świetnym kawałkiem zatytułowanym Do Ostatniej Kropli
. Według mnie to najlepszy kawałek na tym krążku, co nie znaczy, że później jest gorzej.
Tak naprawdę to chciałem zacząć od warstwy muzycznej, ale nie mogłem się powstrzymać od wyrażenia swojej ogólnej opinii na samym początku. Wracając do bitów to na płycie PDG Gawrosz mamy kilku producentów. Są to Mikser, Donatan, RX, DNA, DJ Story, Muggin i Julas. Utwory są tak ułożone, żeby nie było dwóch ścieżek tych samych producentów pod rząd. Dzięki temu każdy podkład brzmi inaczej, choć prawie na każdym mamy mocny, klasyczny bit. Pomimo tej różnorodności twórców, muzyka jest niesamowicie spójna i odnosi się wrażenie jakby była stworzona, jako jedna całość, a nie osobne bity różnych producentów, choć muszę przyznać, że jest kilka ścieżek, których nie można pomylić z niczym innym, na przykład podkład do utworu Wstań i Idź
; na tym bicie Donatana, mógł się pojawić tylko Gural, który jest, co prawda jedynie gościem, ale to on gra pierwsze skrzypce w tym kawałku. Dodatkowo większość numerów okraszona jest soczystymi skreczami w wykonaniu takich mistrzów turnbalizmu jak DJ Decks, DJ Show, DJ Soina, DJ Story, RX i DJ Kostek, dzięki czemu krążek nie znudzi się po kilku odsłuchach.
Ogólnie bit na płycie PDG Gawrosz jest drugoplanowym bohaterem robiącym bardzo dobre tło dla głównej postaci - Shellera. Tu przechodzimy do tekstów. Album nie ma jednego tematu, który przewijałby się przez całą płytę. Nie ma też tak charakterystycznej dla poznańskiego rapu nawijki rysującej stolicę Wielkopolski, jako miasto, gdzie w każdej bramie czai się bandzior z kosą, wszystkie kobiety to dziwki, a jedyne prawo, jakie obowiązuje to prawo pięści. Tego tu nie znajdziemy. Jest za to sporo braga; przykładów nie trzeba daleko szukać, chociażby utwór Mechanizm Bragga
, Kokaina
czy PDG Gawrosz
. Są też kawałki, które zmuszają do refleksji, przemyśleń, jak na przykład Kraina Zwichniętej Wyobraźni feat. Koni
, czy Sodowych Lamp Blask
feat. Aifam
. Shellerini przez całą płytę trzyma wysoki poziom i nie ma tu tekstów lepszych ani gorszych. Wszystkie rymy są technicznie dobracowane i idealnie dopasowane do świetnego, niezwykle dynamicznego flow rapera.
Jak już zauważyliście na krążku Shellera mamy sporo gości: Słoń, Koni, AIFAM, Onar, Kaczor, donGURALesko, PIH i RR Brygada. Na części featuringów gospodarz wyraźnie oddaje inicjatywę swoim gościom, dzięki czemu nie jest to spektakl oparty na monologu. Wyraźnie to słychać we wspomnianym już Wstań i Idź feat. donGURALesko
, a także w numerze z PIH'em - Źle w głowach
. Najlepiej jednak raper wypada na solowych kawałkach, jak na przykład Alkohol, Tytoń, Zapętlony Bit
- dla mnie numer dwa na PDG Gawrosz.
Podsumowując Sheller zrobił spory kawałek bardzo przyjemnego rapu. PDG Gawrosz nie jest tak hardcore'owa w przekazie jak płyty RPS, ani nie jest tak abstrakcyjna jak Totem Leśnych Ludzi
donGURALesko. Album ten jest dokładnie wypakdkową tych dwóch skrajnych styli, tak charakterystycznych dla Poznania. Sheller na PDG Gawrosz zaprezentował nam to co najlepsze w poznańskim rapie.