Jak zwykle z albumami pochodzącymi od PROSTO podszedłem do tego tytułu z pewnym sceptycyzmem. Szczególnie mając w pamięci utwór Daj Mi Bit
, który choć był całkiem niezły, wyraźnie w nim było słychać różnice w umiejętnościach między Adamem Ostrowskim a.k.a. O.S.T.R., a chłopakami z zespołu PMM. Muszę szczerze przyznać, że moje obawy były zupełnie przedwczesne i bezpodstawne.
Głowa i Wężu w pozostałych kawałkach z płyty Rap, Stresy, Hulana, Interesy nie wypadli już tak źle. Powiedziałbym nawet, że bardzo dobrze. Przede wszystkim należy pochwalić ich za różnorodność tematów. Chłopaki rapują dosłownie o wszystkim. Jest trochę o kobietach i związkach, jest o zabawie i imprezach, nie zabrakło również gangsterki, no i oczywiście jest też braga. Wszystko to oparte o dobre i przemyślane rymy.
I tu dochodzimy do kolejnego atutu tej płyty - muzyka. Za produkcję bitów na ten krążek odpowiedzialni są O.S.T.R., L-Pro, DJ Story, S.Z.W. i MPCET. Najbardziej rzuca się na uszy duża ilość sampli z różnych popularnych utworów, które każdy z nas słyszał, choć nie koniecznie potrafi je nazwać, czy wskazać wykonawcę. Już na dzień dobry w pierwszych sekundach ścieżki numer jeden (Ile dróg, tyle prawd), mamy motyw muzyczny z filmu Scarface (Człowiek z blizną) - Right Combination. Do tego dochodzi trochę elektronicznych, ale naprawdę przyjemnych dźwięków. Wszystko jest pomieszane w taki sposób, że płyta nie nudzi się w połowie słuchania, bo muzyka jest za monotonna. Wręcz przeciwnie, słuchacz oczekuje z niecierpliwością kolejnego tracku.
Na albumie Rap, Stresy, Hulana, Interesy brakuje mi jedynie damskich wokali. Co prawda są trzy ścieżki, gdzie usłyszymy Maję i Karolinę Baszak, ale dla mnie to trochę za mało, biorąc pod uwagę twarde, męskie, basowe głosy raperów PMM oraz ich gości.
Oprócz wspomnianych już artystów Głowę i Węża featuringują Ero, Ladzisz, Kajman, Vladimir, Orion oraz 4P.