Sam teledysk jak możecie się przekonać niżej ma niesamowicie gorący, wakacyjny klimat. Gdyby nie polskie, najładniejsze dziewczęta na świecie, pomyślałbym, że to amerykańska produkcja R.Kelly'ego czy Willa Smiths'a.
Jeśli chodzi natomiast o sam utwór, to wszystko brzmi nawet całkiem przyzwoicie dopóki Kubix nie zaczyna śpiewać. Tego kolesia można postawić w jednym rzędzie z Verbą, Jeden Osiem L czy podobnymi tworami pseudo hip hopowymi.
Trochę szkoda mi Massey'a, gdyż chłopak ma ambicję i coraz większe umiejętności, ale wspólna płyta z Kubix'em raczej nie wyjdzie mu na dobre. A teraz Massey & Kubix - V.I.P.